<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" href="style.xsl"?>
<text><tresc lang="pol"><![CDATA[<div id="pMenu" section="menu_multimedia"></div>
<!--a href="javascript:chsection(jaki,'multimedia')" class="podmenu">muzyka</a>|<a href="javascript:chsection(jaki,'video')" class="podmenu">video</a>|<a href="javascript:chsection(jaki,'texts')" class="podmenu_selected">teksty</a>
<div id="podmenu_sep"></div-->

<p><b>Bestia</b><br/>słowa: Tomek Grdeń<br/>muzyka: Tomasz Grdeń</p>
<blockquote>
<p>
Jestem Bestią, która, chcesz tego czy nie chcesz, <br/>
Schrupie Twoje drobne Ciało kęs za kęsem. <br/>
I z łatwością schrupię Twoje drobne kości <br/>
Nie z powodu nienawiści lecz z miłości <br/>
Cię zjem... <br/>
</p>
<p>
Po kolei ściągnę ciuszek Twój po ciuszku, <br/>
Delikatnie Cię ułożę na mym łóżku. <br/>
I gdy będziesz czekać na moje pieszczoty <br/>
Ja nie będę długo zwlekał - wezmę w obroty <br/>
I zjem... 
</p>
<p>
Bo mi z pyska ślina tryska, kiedy z bliska <br/>
Widzę Twoje rączki, brzuszek - zaraz zjeść je muszę <br/>
Bo Ty wzbudzasz we mnie mocne namiętności <br/>
Schrupię Cię! To przejaw mej miłości jest <br/>
Zjem...<br/><br/>
</p>
</blockquote>
<div id="podmenu_sep"></div>
<p>
<b>Trup</b><br/>słowa: Tomek Grdeń<br/>muzyka: Tomasz Grdeń</p>
<blockquote>
<p>
Nie wiem jak już długo wiszę<br/>
Wokół słychać tylko ciszę <br/>
Oprócz przemiłego bzyku much <br/>
Są tu ich już całe chmary <br/>
Bo ja jestem doskonały  <br/>
Przysmak dla nich, no bo w końcu jestem trup <br/>
</p>
<p>
Właśnie mi odpadła ręka <br/>
Kiedyś to by była męka <br/>
Lecz od dawna obcy jest mi ból <br/>
Teraz mam już w  reszcie spokój <br/>
Nikt mnie nie obśmiewa z boku <br/>
Nie obchodzi mnie nic, bo ja jestem trup <br/>
</p>
<p>
Żadna z dziewcząt mnie nie chciała <br/>
Każda tylko wyśmiewała <br/>
A od kumpli dostawałem "w dziób" <br/>
Każdy z paczki mnie wykluczał <br/>
A ja pragnąłem uczucia <br/>
Teraz dyndam i mam luz bo jestem trup <br/>
</p>
<p>
Chcąc być silnym wciąż ćwiczyłem <br/>
Ale szybko się męczyłem <br/>
Lekarz mówiła - słabe serce masz <br/>
W szkole miałem słabe stopnie <br/>
Ojciec lał mnie przeokropnie <br/>
Teraz dyndam lecz nie czuję się tu sam <br/>
</p>
<p>
Mam tu mnóstwo towarzystwa <br/>
Bo ja jestem muszy przysmak <br/>
Wykarmiłem pokolenia dwa <br/>
Są tu pluskwy i robaki <br/>
W życiu nie widziałem takich <br/>
Każdy robak ze mną swoje szczęście ma <br/>
</p>
<p>
Żyjąc ciągle odpychany <br/>
Teraz jestem podziwiany <br/>
Na mój widok muchom kręci się łza <br/>
Choć nie byłem zbyt postawny <br/>
Za to jestem lekkostrawny <br/>
Żyjąc wciąż niechciany, teraz kumpli mam <br/>
Żyjąc wciąż niechciany, teraz kumpli mam <br/>
Żyjąc wciąż niechciany, teraz kumpli, muchy, mam <br/><br/>
</p>
</blockquote>
<div id="podmenu_sep"></div>]]></tresc><tresc lang="eng"><![CDATA[]]></tresc><tresc lang="esp"><![CDATA[   
]]></tresc></text>
